26
So, Wrz

W Rosji używają homofobii by zachęcić obywateli do wzięcia udziału w wyborach (video)

fot. kadr z filmu

Wiadomości
Tools
Typography
  • Smaller Small Medium Big Bigger
  • Default Helvetica Segoe Georgia Times

Ocena użytkowników: 0 / 5

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 

Zleceniodawca filmu, w którym jedną z kar za niebranie udziału w wyborach jest homoseksualista nie jest znany. Opozycja mówi, że to robota ludzi związanych z Władimirem Putinem.

Jeżeli nie zagłosujesz w wyborach to grozi ci przyjęcie pod swój dach geja i powołanie do służby wojskowej nawet w wieku 60 lat - taki przekaz płynie z rozprzestrzeniającego się w rosyjskim internecie filmu. Do jego zlecenia nikt się nie przyznaje. Nawet profesjonalni aktorzy, którzy zagrali w produkcji nie wiedzą, kto jest właściwie ich płatnikiem.

Akcja wspomnianego filmu ma miejsce 17 marca, czyli w przeddzień wyborów prezydenckich w Rosji. Zaczyna się od rozmowy męża i żony. Kobieta chce nastawić budzik i wcześnie wstać następnego dnia, by pójść zagłosować. Mężczyzna z kolei nie chce by budzik go rano obudził i nie zamierza brać udziału w wyborach. Kiedy ten zasypia śnią mu się straszne rzeczy. Najpierw do drzwi dobija się wojsko. Oficer informuje go, że dostał powołanie do służby, mimo, że ma 52 lata. Zgodnie z rozporządzeniem nowego prezydenta wiek poborowy został podniesiony do 60 lat. Kiedy wchodzi do kuchni spotyka oprócz żony wytatuowanego mężczyznę. Kobieta informuje go, że jest to gej. Zgodnie z nowym prawem każda rodzina musi przyjąć na tydzień homoseksualistę, a jeżeli ten w tym czasie nie znajdzie sobie partnera, to wtedy stanie się nim jej mąż. Następnie mężczyzna ucieka do łazienki, gdzie zostaje poinformowany, że wejścia do toalety są limitowane. Jak w klasycznym horrorze w momencie, kiedy dzwoni budzik mężczyzna budzi się, jednak odkrywa, że zamiast żony w łóżku z nim jest ten sam gej, którego widział w kuchni. Następuje drugie, już prawdziwe wybudzenie. Mężczyzna budzi żonę i mówi "Dziś dzień wyborów, wstawaj... zanim będzie za późno!"

 

 

 Opozycyjni dziennikarze uważają, że film został wyprodukowany przez osoby wspierające prezydenta Władimira Putina. Podkreślają, że Kreml liczy na wysoką frekwencję, która podkreślałaby mandat Putina. Opozycjonista Aleksiej Nawalny, który nie został dopuszczony do wyborów, namawia zaś do ich bojkotu. Rzecznik rosyjskiej komisji wyborczej zaprzeczył, że organ przeprowadzający wybory nie ma nic wspólnego z filmikiem. - podaje portal rp.pl.

Z kolei startująca w wyborach Ksenia Sobczak uważa wykorzystywanie homofobii jako narzędzia do politycznych rozgrywek jako niewłaściwe. - Moim zdaniem można się śmiać ze wszystkiego - z Hitlera, z gejów też. Ale żeby eksponować społeczność LGBT na zagrożenie w homofobicznym kraju - to już nie jest żartem.

Sytuacja osób LGBT w Rosji jest tragiczna. Rząd nie robi nic, by ją polepszyć, a organizacje praw człowieka co roku biją na alarm. Ponadto związane pośrednio z Kremlem środowiska "wyłapują" osoby homoseksualnie, głównie mężczyzn i znęcają się nad nimi, często bijąc i poniewierając. Równie często geje równani są przez te grupy z pedofilami.

 

(Maciej Januchowski)