19
N, Sty

Tragiczna śmierć wolonatriuszki Grupy Stonewall. Skoczyła z mostu Łazienkowskiego w Warszawie

Wiadomości
Tools
Typography
  • Smaller Small Medium Big Bigger
  • Default Helvetica Segoe Georgia Times

Ocena użytkowników: 0 / 5

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 

"Przepraszam" - tak brzmi ostatni wpis Milo Mazurkiewicz, która skoczyła z mostu Łazienkowskiego 6 maja. Wpis dodała prawdopodobnie kilka chwil przed samobójstwem. 

Milo Mazurkiewicz była osobą transpłciową. Angażowała się społecznie m.in. była wolontariuszką Stowarzyszenia Grupa Stonewall z Poznania. Rozpoczęła walkę o samą siebie i o to, by stać się tym, kim od dawna się czuła. Z opublikowanego na jej koncie na Facebooku postu wynika, że proces ten był dla niej trudny. Nie mogła liczyć na godne traktowanie przez lekarzy i terapeutów. 

Mam dość.

Mam dość tego, że jestem traktowana jak gówno.

Mam dość ludzi (psychologów, lekarzy, terapeutów) mówiących mi, że nie mogę być tym, kim jestem, bo wyglądam w nieodpowiedni sposób.

Traktujących mnie, jakbym to wszystko wymyśliła i potrzebowała papierów, aby to udowodnić.

Przywiązujących większą wagę do tego, jak wyglądam, niż do tego, jak się czuję.

Mówiących, że to dobrze, że moje wybrane imię brzmi neutralnie, że to dobrze, że moje ciało nie jest bardzo kobiece, że to dobrze, że nie wyoutowałam się w pracy (jeszcze).

Mówiących, że może powinnam przestać być (próbować być) sobą i zaczekać, aż inni lekarze i terapeuci zdecydują, że już mogę.

Mam dość tego wszystkiego.

Czasem to daje mi więcej siły do walki. Czasem sprawia, że chcę zakończyć swoje życie tu i teraz.

Czasami sprawia, że po prostu chce mi się płakać.

Chciałabym widzieć na horyzoncie jakąś nadzieję. Chciałabym usłyszeć coś innego niż “kiedyś w końcu będzie lepiej”. Chciałabym żyć pełnią życia już dzisiaj, w tym momencie.

 

Ciało Milo zostało znalezione w środę (15.05). Przyjaciele dzień później je zidentyfikowali i potwierdzili tożsamość. Grupa Stonewall w swoich mediach społecznościowych napisała "Słowa nie są w stanie wyrazić tego, jak się czujemy. (...)  nigdy, przenigdy nie jesteście sami ze swoimi problemami. Zawsze jest ktoś, kto może Wam pomóc". We wpisie znalazły się również informacje o organizacjach, które służą pomocą wraz z numerami telefonów. Są to:

116 111 Dajemy Dzieciom Siłę
116 123 Polskie Towarzystwo Psychologiczne
800 120 002 Niebieska Linia
800 70 22 22 Itaka
22 635 93 92 PONTON (pt. 16-20)

 

Tragiczna śmierć Milo poruszyła społeczność LGBT+. W komentarzach wyrażają swój ból i smutek.

"Sama jako psycholog zawsze powtarzam, że to dana osoba najlepiej wie jak się czuje i kim jest a nie terapeuta, psycholog, lekarz. Bardzo mi przykro, że do tego doszło" - napisała Maja.

"poplakalam sie... dlaczego ludzie nie moga dac innym ludziom zyc tak jak chca, jesli nie krzywdza przy tym nikogo innego..."- to komentarz Natalii.

Violetta pisze "Milo, przepraszam za ludzki gatunek ?. Choć Cię nie znałam, zrobiło mi się mega przykro. "

"Bardzo to przykre, kiedy zdesperowana osoba decyduje się odebrać sobie życie. Nieważne czy homo, bi, trans, czy hetero." - napisał Maciej.

 

Wśród komentarzy znalazło się również osobiste wyznanie innej młodej osoby transpłciowej. Staś z Gdańska napisał, że właśnie 6 maja, kiedy zginęła Milo, przyjął pierwszy zastrzyk z testosteronem. Jego wyznanie jest bardzo emocjonalne:

6 maja popełniła samobójstwo, a ja właśnie tego dnia po raz pierwszy nie chciałem się zabić.
6 maja dostałem pierwszy raz zastrzyk z testosteronem i spadł ze mnie ciężar, który nosiłem latami. 
osoby, które nie są transpłciowe mogą próbować zrozumieć przez co przechodzimy, ale prawda jest taka, że nigdy w pełni się czegoś nie pojmie dopóki się samemu tego nie przejdzie.

Pod komentarzem pojawiło się wiele wpisów wsparcia i życzenia powodzenia w drodze do upragnionego bycia sobą. 

(Maciej Januchowski)