16
Wt, Lip

Artur Stawecki: "Tak, homofobia zabija i to często zabija po cichu" [Felieton]

fot. Howie Dittman/Facebook

Wiadomości
Tools
Typography
  • Smaller Small Medium Big Bigger
  • Default Helvetica Segoe Georgia Times

Ocena użytkowników: 0 / 5

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 

„Wyobraźcie sobie, że wasze dziecko czuje się przez was tak bardzo opuszczone, że wypłakuje się w ramionach całkowicie obcego człowieka. Że szlocha przytulając się do osoby, która ma na sobie koszulkę z napisem 'uściski od taty'. Pomyślcie o czeluści tego bólu, pomyślcie, jak głębokie muszą być te rany” – Tak zaczyna się wpis jednego z uczestników marszu równości w Pittsburghu, o którym mówi artykuł Gazeta.pl. Jak dużo w tym prawdy nie wie nikt, kto nie był na jakimkolwiek z marszów.

Wśród zgiełku i wrzawy o I Marszu Równości w Kielcach ze środowisk narodowo-katolickich słyszymy tylko słowa o dewiacji, propagandzie i ideologii. A zapominają o człowieku, zapominają o najważniejszym przesłaniu jakie niesie chrześcijaństwo czyli miłości bliźniego. Za każdym Marszem Równości nie kryje się ideologia ale żywa osoba. Ci sami, o których jest wyżej wymieniony artykuł. Ludzie mający swoje emocje i uczucia. Marsze Równości to ludzie często pogardzani przez drugiego człowieka, a niejednokrotnie doświadczający przemocy. Te Marsze pozwalają poczuć się im kochanym i akceptowanym, szczególnie gdy nie otrzymują tego od swoich najbliższych. Marsz Równości to setki młodych osób. Również osób przez rodziców wyrzucanych z domów, poniżanych czy kierowanych na tak zwane „pseudoterapie” (zabronione w wielu krajach). Setki młodych osób, które boją przyznać się do swojej orientacji gdyż w codziennych rozmowach swoich bliskich słyszą tylko słowa: „dewiacja i zboczenie.” Osób które niejednokrotnie myślą o samobójstwie (ponad 70% młodzieży LGBT+ ma takie myśli). Przy kulejącej w obecnych czasach psychiatrii dziecięcej, przez swoje negatywne postawy i agresję (również słowną) jakie wyrażacie w środowisku narodowo-katolickim chcecie przyczynić się do tragedii tych młodych ludzi, którzy nie mając wsparcia ani w rodzinie ani w szkole ani w służbie zdrowia podejmują próby lub mają myśli o tak drastycznych krokach jak zakończenie swojego życia? Polecam wam i dedykuję film „Modlitwy za Bobbiego” – film oparty na prawdziwej historii, pokazujący do czego może prowadzić odtrącenie.

Tak, homofobia zabija i to często zabija po cichu. Ofiary homofobii mają twarz – twarz 14 letniego Dominika z Bieżunia czy 23 letniej Milo z Poznania.

Teraz parę słów do włodarzy Kielc i Prezydenta Bogdana Wenty. Apele kierowane przez środowiska narodowo-katolicke powołują się na sprzeczność marszu z naukami kościoła katolickiego. Ale czy w tym mieście dobrze mają się czuć tylko katolicy? Podjęcie decyzji o zakazie na podstawie takiej przesłanki powoduje, że wyklucza Pan nie tylko osoby nieheteronormatywne z przestrzeni, ale również osoby będące ateistami, osoby po rozwodach i mające tylko śluby cywilne. One także nie mieszczą się w tych ramach. A przecież miasto jak i cały kraj jest dobrem wspólnym wszystkich obywateli. Czy chce Pan stanąć w jednym szeregu z kontrmanifestantami, którzy jak uczy doświadczenie, nie kierują się wartościami chrześcijańskimi tylko agresją wobec osób mające inne poglądy niż oni. To z tamtej strony padają wulgaryzmy, obsceniczne gesty oraz tak przywoływana i zarzucana nam nagość. To sceny w ich wykonaniu deprawują dzieci. Wystarczy spojrzeć na nagrania ich zachowania z Lublina czy Częstochowy. Czy chce Pan stać po tej samej stronie z osobami krzyczącymi: „wypier***ać”? Naprawdę? Czy środowiska przeciwne marszowi odetną się od takich postaw, czy Kościół Katolicki odetnie się od nawoływania do nienawiści wobec drugiego człowieka wbrew przesłaniu miłości bliźniego? Czy język jakim posługiwali się kontrmanifestanci w Lublinie, Częstochowie to język, z którym zgadzają się przeciwnicy marszu? Chętnie poznałbym opinię na ten temat, ale jakoś nigdzie ich nie znalazłem. Milczą. Ze wstydu? Czy jest to zgodne z nauką kościoła? Nie. Przecież ich zachowanie można uznać za szantaż, któremu w końcu trzeba powiedzieć nie. 
Czy inny głos ze strony kościoła i osób wierzących jest możliwy? Tak. Odsyłam do tłumaczenia duszpasterskiego przesłania do rodziców homoseksualnych dzieci oraz wskazówki dla duszpasterzy jakie wydała już w 1997 roku Komisja do Spraw Małżeństwa i Rodziny Konferencji Episkopatu Stanów Zjednoczonych. Nie na darmo ten dokument został zatytułowany: Przecież to Nasze dzieci (https://www.deon.pl/…/lyk-teologii/art,155,przeciez-to-nasz…). Możemy tam przeczytać: „Niczego z Biblii ani z katolickiego nauczania nie można używać dla usprawiedliwiania krzywdzących lub dyskryminacyjnych postaw i zachowań. Powtarzamy jeszcze raz to, co powiedzieliśmy we wcześniejszym oświadczeniu: "Apelujemy do chrześcijan i ludzi dobrej woli, aby stanęli twarzą w twarz ze swoimi lękami przed homoseksualizmem i powstrzymali się od wyśmiewania i szykan, które obrażają homoseksualne osoby. Rozumiemy, że posiadanie homoseksualnej orientacji powoduje lęk i cierpienie oraz wpływa na samoakceptację nawet wówczas, gdy społeczeństwo nie wyrządza żadnej dodatkowej krzywdy" (Konferencja Episkopatu Stanów Zjednoczonych, Human Sexuality: A Catholic Perspective for Education and Lifelong Learning. 1991, s. 55). W USA dojrzeli do tego już w 1991 roku, mam nadzieję, że nasze władze będą równie dojrzali prawie 30 lat później.”

Do Was kochani, wszystkich którzy nie jesteście akceptowani parę słów wsparcia. Musicie wiedzieć, że nie spotyka to tylko Was. Każdy kiedyś tego doświadczył. Ale nie musicie być sami. Na Marszu w Kielcach będzie grupa cudownych ludzi, rodziców wspierających swoje dzieci ze stowarzyszenia My, rodzice. Potwierdzili już swoje przybycie. Poznacie ich po transparentach z sercem i napisami: ”kochanie bądź sobą” czy „jesteś moją radością”. Oni tak jak ten mężczyzna w artykule przeprowadzili podczas Parady Równości akcję „Weź się przytul. Mama/Tata” Jeżeli brakuje Wam ciepła, brakuje Wam przytulenia się oni będą tam dla Was. Jeżeli nie doznaliście tego u siebie w domu możecie do nic podejść i porozmawiać.

My, rodzice – dziękuję Wam za to co robicie i za to że jesteście. Szczególnie gdy tylko co czwarta matka i co dziesiąty ojciec akceptuje orientację swojego dziecka. Dziękuję za deklarację obecności w Kielcach.

Przeciwnikom marszu proponuję zadać sobie pytanie. A co jeżeli Twoje dziecko, wnuk jest osobą homoseksualną lub będzie a Ty o tym nie wiesz? Co sobie pomyśli? To, że jak powie głośno o swojej orientacji to przestaniesz ją/jego kochać. Oddali się od Ciebie na tyle, że możesz stracić z nim kontakt na całe życie. Czy będziesz z tym umiała / umiał sobie poradzić? Czy jak przyjdzie opamiętanie nie będzie za późno? Czy naprawdę w drastycznych przypadkach chcesz uczestniczyć w pogrzebie własnego dziecka? Czy warto nakręcać tą spiralę nienawiści? Ten sam Episkopat Amerykański przestrzega: „Po pierwsze, nie zrywaj kontaktu, nie odrzucaj dziecka. Przerażająco dużo młodych homoseksualistów kończy na ulicy, gdyż zostali odrzuceni przez rodziny. To oraz inne zewnętrzne naciski mogą narażać młodych ludzi na wielkie ryzyko autodestrukcyjnych zachowań, jak narkomania i samobójstwo.”

Dla uczestników Pierwszego Marszu Równości w Kielcach: przede wszystkim odwagi. My Was szanujemy i chcemy wspierać. Znajdziecie tu przyjazną atmosferę wśród przyjaznych Wam osób. To będzie Wasze Święto i Wasz dzień i nikt ale to nikt nie ma prawa Wam go odebrać. Wydarzenie będzie pokojowe z poszanowaniem każdego uczestnika. Myślę, że każdemu kto będzie potrzebował przytulenia nie odmówią tego mamy i tatowie z 'My, rodzice'. Bądźcie silni i nie dajcie sobie wmówić, że jesteście kimś gorszym, że jesteście dewiacją, że jesteście jakąś ideologią. Jesteście cudowi oraz kochani i nic tego nie zmieni.

Różnorodność jest naturalna.

[Artur Stawecki, Prowincja Równości]

 

Czy homofobia to choroba psychiczna?