29
Pt, Maj

Radni z wielkopolskich Szczytnik nie chcą "LGDP", czyli niechlujstwo i brak wiedzy w jednym

fot. UG Szczytniki

Wiadomości
Tools
Typography
  • Smaller Small Medium Big Bigger
  • Default Helvetica Segoe Georgia Times

Ocena użytkowników: 0 / 5

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 

Radni Rady Gminy w Szczytnikach, małego samorządu w Wielkopolsce, w powiecie kaliskim podjęli uchwałę, której treści chyba sami nie rozumieją. Głosowali oni bowiem za sprzeciwem wobec "deklaracji LGDP". 

Informacje o takiej uchwale zamieścił na facebooku Kuba Gawron, zajmujący się śledzeniem tego typu aktów prawnych przyjmowanych przez samorządy w Polsce. Choć w Szczytnikach sesja odbyła się 9 maja, to dopiero teraz trafił na informację o próbie stworzenia strefy anty-LGBT w tej małej gminie. Wszystko przez zmianę liter w skrócie. Autor projektu uchwały zamiast "LGBT" napisał "LGDP" i poszło w świat. Nikt w całej drodze legislacyjnej nie zauważył zmiany dwóch liter w skrócie. Ponadto warto zaznaczyć, że w przyjętej przez 15 radnych uchwale jest mowa o "deklaracji". Nie wiadomo za bardzo o jaką i czyją deklarację chodzi. 

W protokole sesji znalazł się Załącznik nr 4, który zawiera informację o tym, że 15 radnych poparło sprzeciw wobec "deklaracji LGDP", zatem akt prawny został przyjęty. 

Czym zatem jest to "LGDP". Włączając jedne z pierwszych wyników wyszukiwania dowiadujemy się, że jest to "łącznik przegubowy". W jednym ze sklepów znajduje się on w podkategorii "Elementy wykończeniowe do koryt". Jego cena to około 30 złotych. Zatem wobec tego sprzeciwiają się radni tej małej gminy. Im chodzi o to, by nie używać w gospodarstwach "łącznika przegubowego"! W końcu gmina rolnicza, to znają się na rzeczy. 84% terenu gminy to użytki rolne. 

Przyjęty akt prawny przez gminę Szczytniki jest książkowym przykładem uchwalania bezsensownego prawa, bez posiadania podstawowej wiedzy na temat danego zagadnienia. Nikt, od autora po głosujących, nie ma pojęcia czym LGBT, o jaką deklarację chodzi, co ona zawiera i co przyjecie aktów sprzeciwu daje. Radni podnieśli ręce za sprzeciwem jak maszyny albo wytresowane pieski. Kazali przyjąć, to przyjęli. 

Wysłaliśmy zapytanie do władz gminy czym jest owe "LGDP", któremu chcą się sprzeciwić. Czekamy na odpowiedź. 

(Maciej Januchowski)