24
Pn, Lut

Władze Rypina tłumaczą się z homofobii. Mieszkańcy wywiozą burmistrza i radnych na taczkach?

fot. Pixabay

Wiadomości
Tools
Typography
  • Smaller Small Medium Big Bigger
  • Default Helvetica Segoe Georgia Times

Ocena użytkowników: 5 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywna
 

Burza w Rypinie (woj. kujawsko - pomorskie) po przyjęciu przez radnych Samorządowej Karty Praw Rodzin. Dokument uznany za dyskryminujący w całym województwie przyjęła tylko ta miejscowość. Na dodatek uzasadnienie uchwały jest homofobiczne i wprost nawiązujące do zapisów znajdujących się w uchwałach anty-LGBT. 

Po publikacji Gazety Pomorskiej w Rypinie rozpętała się istna burza. Gazeta poinformowało o tym, że "radni Rypina odczłowieczają sąsiadów" i miasto staje się strefą wolną od LGBT. Chodzi o przyjętą przez miasto Samorządową Kartę Praw Rodzin. Jednak największe kontrowersje wzbudziło uzasadnienie do uchwały, które podpisał przewodniczący rady Sławomir Malinowski. Można w nim przeczytać, że "„celem projektowanej uchwały jest (...) zapewnienie ochrony przed wpływami ideologii kwestionujących naturalną tożsamość małżeństwa jako związku kobiety i mężczyzny, rodziny i rodzicielstwa”.

- Zagrożeniem ma być także edukacja seksualna i rozwiązania proponowane przez niektóre samorządy, rozumiane jako „ideologiczne postulaty naruszające standardy bezstronności światopoglądowej władz publicznych a także zapowiedzi wprowadzenia do szkół zajęć permisywnej edukacji seksualnej według standardów WHO, budzące zasadnicze wątpliwości z perspektywy konstytucyjnej zasady ochrony dzieci przed demoralizacją”. - przytacza cytaty Gazeta Pomorska. 

Na reakcję mieszkańców miasta nie trzeba było długo czekać. Oficjalny profil Rypina na Facebooku nie nadąża z odpisywaniem na pytania internautów. Zdecydowana większość jest przeciwna decyzji radnych. 

- Dla mnie podpisanie tej uchwały jest oburzające. Posiadanie męża i trójki dzieci nie powoduje, że moja rodzina jest lepsza od jakiejkolwiek innej. Nie oczekuję, że ktokolwiek będzie żył tak jak ja. Jakie to są zdaniem radnych te wartość rodzinne, które trzeba chronić? - pyta Beata.

- Myślę, że jest to chęć przypodobania się władzy centralnej w Warszawie. Pragnę tylko przypomnieć, że ta władza kiedyś odejdzie a wstyd pozostanie na całe życie.. Sama pochodzę z Rypina i nie mogłam uwierzyć, że moje miasto rodzinne uchwaliło tak haniebną ustawę. - pisze Joanna.

- Przynosicie sobie państwo wstyd na całą Polskę, ale nie tylko. Ludzie tutaj dziwią się, co to za dzikie miejsce. - wyraził swoje zdanie Damian, który zauważa również, że "ta uchwała uderzy najbardziej w osoby młode, które naturalnie mają problemy z samoakceptacją - ciężko im się dziwić, skoro z każdej strony daje im się do zrozumienia, że są nienormalni, niepełnowartościowi (na różne sposoby, włączając przemoc słowną i fizyczną)".

Władze Rypina jednak brną dalej w swojej retoryce. W odpowiedzi do komentarzy piszą m.in. o tym, że komentujący nie zapoznali się z projektem uchwały. Z kolei komentujący odbijają piłeczkę i piszą, że czytali, ale radni, którzy głosowali na "tak" nie czytali ze zrozumieniem. Tym bardziej, że projekt uchwały jest przygotowany przez Instytut na rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris. Organizacja wprost pisze, że "Programy współpracy z organizacjami społecznymi powinny uwzględniać zasadę wzmacniania rodziny i małżeństwa oraz wykluczać finansowanie projektów, które godzą w te wartości. Konieczne jest w szczególności wyłączenie możliwości przeznaczania środków publicznych i mienia publicznego na projekty podważające konstytucyjną tożsamość małżeństwa jako związku kobiety i mężczyzny lub autonomię rodziny". 

Uchwałę w głosowaniu poparli radni: Barbara Górecka, Alicja Federowicz, Zbigniew Dariusz Kędzierski, Sławomir Malinowski, Waldemar Murawski, Tomasz Szczęsny, Marek Tyburski i Henryk Żywocki.

Wydaje się, że mieszkańcy mają w głowach więcej rozumu niż radni w Rypinie. Przygotowują petycję w sprawie wycofania uchwały. Ilość krytyki jaka spadła na radnych może świadczyć o tym, że mieszkańcom uda się szybko naprawić to, co zepsuli rajcy w Rypinie. I którzy jednocześnie rozpoczęli podział swoich wyborców na lepszych i gorszych. Być może mieszkańcy Rypina znajdą w swoich magazynach taczki i postanowią ich użyć. 

Miasto promuje się hasłem "Miasto historią pisane". Historia, Szanowni Państwo Radni, już od takich "incydentów" się rozpoczynała i wszyscy wiemy jak się skończyła. 

(Maciej Januchowski)